To, że zdarza mi się wstąpić do Teatru Buffo nie jest żadną tajemnicą, a w dodatku, z pewnością nikogo już nie dziwi więc nie ma co tego w kółko powtarzać. Fakt jest taki, że poza atmosferą teatru i ciekawym repertuarem można tam zobaczyć wielu Artystów, których działalność znacznie wykracza poza to, co dzieje się na scenie.
Jan, a właściwie idąc za nazwą fanpage'a na FB, Janek Traczyk to aktor i wokalista, który ze Studio Buffo związany jest stosunkowo krótko, jeśli patrzeć na staż pozostałych członków obsady, prawdopodobnie też dlatego do głosu na scenie dopuszczany jest raczej rzadko, poza główną rolą w "Metrze" od czasu do czasu, czy też sporadycznie drugoplanową rolą w "Romeo i Julii" ciężko go wypatrzeć na deskach teatru w solowych występach- śpiewa piosenkę Filipa Kirkorowa w "Wieczorze rosyjskim 2" (czasami także w "Hitach Buffo"), "The Prayer" w duecie z Martyną Jaskólską podczas "Wieczoru włoskiego" i... to byłoby na tyle. Oczywiście na scenie pojawia się znacznie częściej, ale bardziej w roli chórków dla pozostałych członków zespołu. Trochę szkoda, bo w tych momentach, w których można go zobaczyć, a przede wszystkim usłyszeć na scenie zdecydowanie intryguje- barwą głosu, temperamentem, osobowością i lekkością, z jaką buduje nastrój.
Jan, a właściwie idąc za nazwą fanpage'a na FB, Janek Traczyk to aktor i wokalista, który ze Studio Buffo związany jest stosunkowo krótko, jeśli patrzeć na staż pozostałych członków obsady, prawdopodobnie też dlatego do głosu na scenie dopuszczany jest raczej rzadko, poza główną rolą w "Metrze" od czasu do czasu, czy też sporadycznie drugoplanową rolą w "Romeo i Julii" ciężko go wypatrzeć na deskach teatru w solowych występach- śpiewa piosenkę Filipa Kirkorowa w "Wieczorze rosyjskim 2" (czasami także w "Hitach Buffo"), "The Prayer" w duecie z Martyną Jaskólską podczas "Wieczoru włoskiego" i... to byłoby na tyle. Oczywiście na scenie pojawia się znacznie częściej, ale bardziej w roli chórków dla pozostałych członków zespołu. Trochę szkoda, bo w tych momentach, w których można go zobaczyć, a przede wszystkim usłyszeć na scenie zdecydowanie intryguje- barwą głosu, temperamentem, osobowością i lekkością, z jaką buduje nastrój.
