Oczywiście, zawsze na przełomie grudnia i stycznia popadam w totalny zakupoholizm. W tym roku mocno popłynęłam, ale pocieszam się, że większość z moich łupów to zakupy planowane już od jakiegoś czasu, czekały tylko na odpowiednią okazję, która, wraz z wyprzedażami nadeszła. (tak, tak. każde pocieszenie jest dobre ;) ).
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bath&body works. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bath&body works. Pokaż wszystkie posty
30 stycznia 2015
Wywiedziona na pokuszenie #6: Ogromne zakupy
Etykiety:
balmi,
bath&body works,
bioderma,
bioliq,
clarisonic,
color tattoo 24h,
essence,
essie,
kiko,
l'biotica,
maybelline,
paese,
pielęgnacja,
pielęgnacja cery,
seche vite
18 stycznia 2015
Coś tu... Pachnie! #4: Mgiełki zapachowe Bath&Body Works
Dziś będzie o nieco mniej trwałej wersji zapachów do ciała. Jakiś czas temu, podczas letniej wyprzedaży w Bath & Body Works zaopatrzyłam się w kilka mgiełek zapachowych. Część z moich zdobyczy rozeszła się po świecie, jednak nadal została mi dość spora kolekcja, którą w grudniu uzupełniłam o kolejne egzemplarze, zatem dziś będzie o zapachu.
Etykiety:
bath&body works,
zapach
6 grudnia 2014
Coś tu... Pachnie! #3: Nowości z Yankee Candle i pierwsza świeca z Bath&Body Works
Jakiś czas temu pisałam o moich ulubionych rozwiązaniach zapachowych do mieszkania. Właściwie niewiele w tym temacie się zmieniło i nadal moim faworytem są woski z Yankee Candle, które zawsze kupuję w tym samym miejscu- Świat Zapachów, a ponieważ mieszkam w Warszawie, to mogę skorzystać z jego usług stacjonarnych w sklepie w podziemiach Dworca Centralnego. Tym razem jednak, głównie za sprawą promocji sklepu Bath&Body Works skusiłam się też na świecę z tego sklepu. Pogoda za oknem sprzyja tego typu aromatycznym rozwiązaniom, więc tym bardziej, z przyjemnością aromatyzuję swoje mieszkanie.
Etykiety:
bath&body works,
bbw,
dom,
yankee candle,
zakupy,
zapach
Subskrybuj:
Posty (Atom)


