Oczywiście, zawsze na przełomie grudnia i stycznia popadam w totalny zakupoholizm. W tym roku mocno popłynęłam, ale pocieszam się, że większość z moich łupów to zakupy planowane już od jakiegoś czasu, czekały tylko na odpowiednią okazję, która, wraz z wyprzedażami nadeszła. (tak, tak. każde pocieszenie jest dobre ;) ).
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kiko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kiko. Pokaż wszystkie posty
30 stycznia 2015
Wywiedziona na pokuszenie #6: Ogromne zakupy
Etykiety:
balmi,
bath&body works,
bioderma,
bioliq,
clarisonic,
color tattoo 24h,
essence,
essie,
kiko,
l'biotica,
maybelline,
paese,
pielęgnacja,
pielęgnacja cery,
seche vite
12 stycznia 2015
Pod włos #4: Odżywki bez spłukiwania i olejki do włosów
Od chwili, w której odkryłam bloga Anwen moja pielęgnacja włosów uległa radykalnej zmianie. Poza uporządkowaniem podstawowych kosmetyków, czyli szamponów, odżywek i masek do włosów, do arsenału stale używanych produktów dołączyły odżywki bez spłukiwania, sera (czy to porpawna odmiana "serum"?) i olejki do włosów.
27 listopada 2014
Kolorowe... nie tylko kredki #3: Bazy pod makijaż
Kiedy zaczynałam moją przygodę z makijażem, co na dobrą sprawę wydarzyło się pewnie bliżej 10 niż 5 lat temu, za bazę do make-up'u uznawałam podkład, którym, nota bene, przez długi czas robiłam sobie niesamowitą krzywdę, bo wierzyłam mojej Mamie, że jej kosmetyk jest idealny również dla mnie ( co, mniej więcej się zgadzało, tylko powinien być 2 tony jaśniejszy), więc paradowałam po mieście z nienaturalnie ciemną twarzą i piękną granicą między pomalowaną a niepomalowaną skórą... Echhh, błędy młodości :) Oczywiście jak tylko rozpoczęłam swoją przygodą z blogo- i vlogosferą odkryłam, że kosmetyków służących upiększaniu jest na świecie nieco więcej niż standardowy podkład, puder, tusz do rzęs, cienie i pomadki.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
